Nauczyciel, bo kocha

W Polsce Dzień Nauczyciela jest obchodzony 14 października, natomiast w innych państwach Światowy Dzień Nauczyciela od 1994 roku świętuje się 5 października, pod patronatem UNESCO.

Nauczyciel, wychowawca, pedagog to bardzo ważne osoby dla każdego człowieka. Większość dorosłych ludzi ma w swojej pamięci bardzo dobrych i bardzo złych nauczycieli, tych obojętnych się nie zapamiętuje. Wiele zawdzięczamy pedagogom, często nie zdajemy sobie przy tym sprawy, że jest to trudny zawód, wymagający ogromnego poświęcenia. W świadomości społeczeństwa niestety nie cieszy się zbyt wielkim szacunkiem (jeszcze niedawno była to prestiżowa funkcja, świadczyła o mądrości i inteligencji, szanowano nauczycieli, z ich zdaniem liczyła się cała lokalna społeczność), często nie okazuje się respektu pedagogom, krytykuje się ich metody. Nie przypadkiem powtarza się powiedzenie czy wręcz przekleństwo: „Obyś cudze dzieci uczył!”. Początek października to czas, kiedy zaczyna się dyskutować na temat nauczycieli i szkolnictwa w ogóle. Zaczynają się rozmowy o prawach, obowiązkach pedagogów, a przede wszystkim o ich przywilejach. Ja jednak pomyślałam, że czas świętowania Dnia Nauczyciela powinien być przede wszystkim okresem refleksji nad samymi nauczycielami – nad ich postawami i cechami. Jaki powinien być dobry pedagog? Jakie cechy powinien posiadać świetny, a nawet idealny wychowawca? Czy zawód nauczyciela jest dla każdego? A może mogą go wykonywać jedynie wybrańcy, którzy czują ku temu powołanie?

Opisując cechy dobrego nauczyciela, powołam się na dwóch znakomitych polskich pedagogów: Marię Grzegorzewską i Jana Władysława Dawida.

Jan Władysław Dawid był polskim pedagogiem przełomu XIX i XX wieku, to autor rozprawy „O duszy nauczycielstwa” – przedstawiał w niej koncepcję mądrego pedagoga. Pisał, że nauczyciel jest jedynym zawodem, w którym największe znaczenie ma człowiek, podkreślał, że zły człowiek nie może pracować w tym zawodzie, bo to samo w sobie jest sprzecznością i niemożliwością. W jego opinii dobry nauczyciel, to taki, którego sensem pracy jest miłość dusz ludzkich: „(…) jest to miłość, bo człowiek wychodzi poza siebie, troszczy się, bezinteresownie czyni coś dla drugiego; jest to miłość dusz, bo przedmiotem jej jest wewnętrzna, duchowa treść człowieka, jego dobro moralne, jego oświecenie i udoskonalenie jako istoty duchowej”. Według Dawida pedagog z powołania uważa, że jego najważniejszym zadaniem jest przekazanie wiedzy i umiejętności podopiecznym, nauczenie ich wszystkiego, co sam przyswoił. Główny cel nauczyciela to uczeń, a „nie przypadkowe jego zachowanie się w tym lub innym wypadku, ale trwałe i głębokie oddziałanie i urobienie jego wewnętrznej istoty, przekonania, woli”. Dawida stwierdził, że prawdziwy wychowawca posiada „duszę nauczycielstwa”, opisaną jako – „potrzeba doskonałości, poczucie odpowiedzialności i obowiązku, wewnętrzna prawdziwość, moralna odwaga i ponad tym wszystkim miłość dusz ludzkich”. Zatem pedagog, który nie posiada duszy nauczycielskiej, nie jest dobrym wychowawcą, to pseudonauczyciel i może skrzywdzić ucznia.

Maria Grzegorzewska tworzyła w pierwszej połowie XX wieku, była twórczynią polskiej pedagogiki specjalnej. Napisała cykl „Listów do młodego nauczyciela”. Uważała, że dobrzy, szlachetni pedagodzy to ci, którzy „kochają w ogóle człowieka, interesują się jego losem, mają życzliwość dla ludzi i tę życzliwość wprowadzają w czyn w swojej pracy. Troszcząc się o los wychowanków swoich, o ich warunki życia i rozwoju - a więc i o warunki życia ludności całej wsi czują się z nią zespoleni i jasno czują odpowiedzialność za swoją pracę”. Grzegorzewska bardzo podkreślała życzliwość, niezbędną w pracy pedagogicznej, gdyż według niej właśnie ta cecha powoduje, że praca wykonywana przez nauczyciela jest właściwa – „żywa, twórcza, celowa, dobra, musi wynikać przede wszystkim z życzliwości dla człowieka, musi być oparta na poszanowaniu człowieka i jego praw rozwojowych oraz na poznaniu i zrozumieniu warunków życia dziecka, warunków życia środowiska, które je wychowuje, musi być z tym środowiskiem ściśle związana”. Poznanie warunków bytowych ucznia wiąże się również z troską o dziecko, z prawdziwą łącznością z nim oraz jego losem, a także z realnym poczuciem odpowiedzialności za wychowanie. Obok życzliwości bardzo istotna jest dobroć, która cechuje wzorcowego nauczyciela. Grzegorzewska była przekonana, że pedagog powinien być wspaniałym człowiekiem, posiadającym mocne, ugruntowane wartości, zainteresowania i własne potrzeby, które umiałby realizować, gdyż „aby zdziałać coś wartościowego, trzeba być kimś wewnętrznie, trzeba mieć swoje własne życie, swój własny świat, trzeba mieć mocny fundament przekonań – w coś gorąco wierzyć, czemuś gorąco służyć – trzeba być sobą! Bo przecież jeżeli się ma dawać, to trzeba mieć coś do dawania, ażeby dużo dać – trzeba dużo mieć. Wtedy jest tylko siła działania, siła budzenia wartości w innych i siła udzielania im pomocy w rozwoju. A dużo mieć (…) można tylko wtedy, jeśli się chce istotnie te zasoby zdobyć w dziedzinie wiedzy i w dziedzinie różnych przeżyć. Ale żeby je zdobyć, trzeba rozumieć potrzebę tego i trzeba gorąco chcieć”.

Warto zastanowić się czy podane przez Grzegorzewską i Dawida cechy, czyli miłość dusz ludzkich, życzliwość, dobroć i mądrość, są właściwościami współczesnych nauczycieli. Czy twój pedagog jest/był wartościowym człowiekiem? Czy ty, pedagogu, masz w sobie „duszę nauczycielstwa”?

Z okazji Światowego Dnia Nauczyciela życzę wszystkim pedagogom rozbudzania w sobie umiejętności autorefleksji, poszanowania swoich uczniów, życzliwości dla nich, poczucia sensu swojej pracy oraz miłości dusz ludzkich! Wierzę, że dobroć dana po stokroć wróci do darczyńców, nauczyciel respektujący własnych wychowanków odczuje szacunek wobec siebie, a poczucie sensu wykonywanego zawodu przyniesie radość z każdego, choćby małego sukcesu i przyćmi nieuniknione porażki.

Katarzyna Kulawik

//Tekst pochodzi z portalu: imf.pl